Skrycieszczerzy :: Forum dla osób nieśmiałych
Forum Skrycieszczerzy Strona Główna
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

 
Strach

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Skrycieszczerzy Strona Główna -> Na poważnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Emyla
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żary

PostWysłany: Pią 1:48, 29 Cze 2012
Przyznam się przed wami (choć się tego wstydzę), że straszliwy ze mnie cykor. Pewnie gdzieś tu kiedyś pisałam, że uwielbiam horrory. No i tak było przez wiele lat, ale jakiś rok temu coś we mnie pękło. Uznałam, że to już nie jest zabawne, że boje się szafy w swoim pokoju, że nie zasnę bez światła, kiedy mojego chłopaka nie ma w mieszkaniu, że boję się patrzeć w lustra wieczorem. To głupie, że taka stara krowa ma takie lęki, a jednak. Od roku nie oglądam horrorów, czasami mam ochotę jak zobaczę ciekawy trailer, ale jestem twarda. Czasami naprawdę ciężko mi jest z tymi głupimi i bezsensownymi lękami i chyba już nigdy się ich nie pozbędę...
Duży wpływ na to miał też zapewne pewien sen, który był najgorszy w moim życiu. Nie poczułam wtedy tego przejścia z jawy do snu. Zawsze człowiek miał gdzieś tam to poczucie, że to tylko sen - tutaj go nie było. Leżałam odwrócona do ściany, tak jak leżałam na prawdę i wszystko było jak na prawdę - wygląd pokoju, dźwięk jadącej windy, wszystko było takie realne... I nagle usłyszałam jak otwierają się drzwi. Pomyślałam sobie, że już całkiem odwaliło tej starej wariatce (mieszkałam wtedy u porąbanej, starszej pani) i udawałam, że śpię. Usiadła koło mnie na łóżku i coś szeptała. Po chwili wyszła. Jednak coś było nie tak, bo szepty nie ucichły. Poczułam wtedy straszliwy lęk, że coś okropnego się stanie i to na prawdę, bo to przecież nie jest sen... I nagle coś chwyciło mnie za nogi i obróciło o 90 stopni (byłam sztywna jak kłoda i po obróceniu byłam nadal w tej samej pozycji). No i wtedy się obudziłam. Wspomnienie tego snu prześladuje mnie do dziś.

Przepraszam, że tak długo, ale musiałam się wyżalić ;p No i nie śmiejcie się ze mnie! A może ktoś jeszcze ma taki problem jak ja?

No i wielki apel do wszystkich: nie pozwalajcie nigdy swoim małym dzieciom oglądać horrory!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Emyla dnia Pią 1:49, 29 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Oletka
Wtajemniczony
Wtajemniczony



Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: niedługo z Brna w Czechach ;)

PostWysłany: Pią 9:30, 29 Cze 2012
Ja nadal uwielbiam horrory, chociaż też czasem mam małe lęki. Ale udało mi się nad nimi zapanować, podczas ich oglądania za nic w świecie nie skupiam się na fabule filmu, bo inaczej szybko bym się przestraszyła. O ile wcześniej potrafiłam oglądać horrory sama, teraz tylko w towarzystwie.

Jeżeli chodzi o koszmary senne, to od lipca 2011 mam je prawie codziennie. Związane jest to z moją nieciekawą sytuacją rodzinną. Od roku śni mi się, że mój ojciec mnie goni i usiłuje zabić. I mimo że jestem bezpieczna, mam w sobie taki lęk, że kiedyś to zrobi naprawdę.

Popieram, dzieciom horrorów nie puszczajmy Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emyla
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żary

PostWysłany: Pią 15:23, 29 Cze 2012
A też czasami mam tak, że nie mogę zasnąć w nocy, bo martwię się o wszystko... A co jak mój chłopak wpadnie pod samochód? albo cokolwiek innego mu się stanie? A co jak ktoś mnie zgwałci? a co jak będę miała raka? I zastanawiam się wtedy jaki ten świat jest pełen zła i okrucieństwa...
Nie wiem czy pamiętacie taką głośną sprawę. 2 - 3 lata temu jedna dziewczyna szła deptakiem z Sopotu do Gdańska i zaginęła. Była w tym samym czasie w klubie, w którym byłam i ja na panieńskim mojej bratowej. Nie wiedzieć czemu, strasznie mnie to wtedy przeraziło. I takie myśli mam też za każdym razem, gdy dowiem się o kolejnej strasznej krzywdzie niewinnego zwierzęcia...

Oletka, bardzo współczuje Ci koszmarnej sytuacji rodzinnej. Niedługo wyjedziesz dość daleko, więc tam na pewno Cię nie dopadnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Getsurin
Wtajemniczony
Wtajemniczony



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 390
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Jasło

PostWysłany: Pią 20:47, 29 Cze 2012
No no dziewczyny dajcie troszkę na wstrzymanie.

Oletka wyjeżdżasz więc na pewno będziesz się mniej denerwować, rozumie że w domu masz nie ciekawą sytuację i że żyjesz na pewno w olbrzymim stresie, ale jak wpadniesz w wir pracy to na pewno przynajmniej po części zapomnisz o kłopotach (czego życzę).

A co do Twojego posta Emyla to fakt świat jest pełen zła, ale i jest pełen dobra tylko zadziej je dostrzegamy (zawsze mnie dziwiło że media podają tylko złe wiadomości no ale teraz to rozumie ludzie po prostu lubią wiedzieć że ktoś ma gorzej niż oni oj przewrotne to nasze społeczeństwo)
może to trudne do zrozumienia ale czym bardziej wizualizujemy sobie chorobę, wypadek czy złą przygodę tym większe szanse że tak się stanie ( siła naszego umysłu jest niezbadana) ale głowa do góry w końcu nowy dzień, godzina, minuta, sekunda przynoszą nowe piękne chwile i dla takich chwil trzeba żyć (to tyczy się również Ciebie Oletka)

mam nadzieję że nie przesadziłem ale odezwała się we mnie pasja zawodowa Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Oletka
Wtajemniczony
Wtajemniczony



Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: niedługo z Brna w Czechach ;)

PostWysłany: Pią 22:13, 29 Cze 2012
Getsurin, ja na co dzień jestem bardzo pogodnie nastawioną do życia osobą. O tej całej sytuacji w domu nie myślę, jakoś udało mi się odciąć. Tylko w nocy koszmary się pojawiają, choć ich nie chcę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emyla
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żary

PostWysłany: Sob 1:17, 30 Cze 2012
Dokładnie. Póki słońce świeci, to wszystko jest ok. Tylko noc to jakaś taka pora demonów

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Getsurin
Wtajemniczony
Wtajemniczony



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 390
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Jasło

PostWysłany: Sob 20:10, 30 Cze 2012
No tak noc to czas kiedy myszy i czarownice harcująWink nie myślcie tylko że się naśmiewam.
A jak śpicie, zaciemniony pokój, muza lub bez, z światłem lub bez?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emyla
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żary

PostWysłany: Sob 20:17, 30 Cze 2012
U mnie nie jest specjalnie zaciemnione, ale mam dość ciemny pokój. Jak śpię, to muszę mieć ciszę, nie toleruję muzyki. No i jak nie śpię sama, to nie włączam światła ;p

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Getsurin
Wtajemniczony
Wtajemniczony



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 390
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Jasło

PostWysłany: Nie 21:03, 01 Lip 2012
To może warto czasem jakąś małą lampkę zaświecić na noc Wink A tak po prawdzie szybki i porządny sen możecie uzyskać pijąc wieczorem szklankę ciepłego mlek z 2 łyżeczkami miodu a)le naturalnego, drugi sposób (nie testowany przeze mnie) ale podobno działa to ciepły napar z 3 szyszek chmielu Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emyla
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żary

PostWysłany: Nie 22:19, 01 Lip 2012
Miód czasami dostajemy od babci mojego chłopaka, więc może spróbuje Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KINGA_KINGA_MONA_LISa
Tajemniczy przybysz
Tajemniczy przybysz



Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z daleka ;)

PostWysłany: Nie 11:27, 08 Lip 2012
ja mam czasami tak, ze staram sie nie mysleć w ciagu dnia o problemach,ale gdzies w posmiadomosci one siedzą i w nocy często śnie o tym, co mnie tak naprawdę stresuje mimo, że staram się od tego uciec w ciagu dnia. Pamiętam, ze jak byłam mała to często przed snem myślałam o jakiś strasznych wymyslonych postaciach, chociaż nie oglądałam horrorów, musiałam tez spać przy zapalonej lampce, czego się bardzo wstydzilam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emyla
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żary

PostWysłany: Nie 15:50, 08 Lip 2012
Też znam ten ból z nocnymi stresami. Przed studiami nabawiłam się wtedy niefajnej przypadłości (koleżanka twierdzi, że to nerwica), że strasznie mi kołatało serce. Na początku tylko w nocy, a potem to już miałam takie ataki kilka razy w ciągu dnia. Na szczęście już dawno mi to minęło.
Mi trochę pomaga zanurzenie się w marzeniach. Wymyślam sobie jakąś historię i jak się poważnie w nią wkręcę, to zawsze zasypiam w najlepszym momencie Very Happy Taka złośliwość mózgu, jak chcę spać, to nie mogę, jak chcę jeszcze trochę nie spać, to zasypiam Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Emyla dnia Nie 15:50, 08 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Skrycieszczerzy Strona Główna -> Na poważnie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

Template Boogie by Soso
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin